czwartek, 30 stycznia 2014

Lekcje Madame Chic.

Lekcje Madame Chic Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną styl. 

 Jennifer Scott odkrywa sekrety życia francuskiej rodziny mieszkającej w ekskluzywnej szesnastej dzielnicy w Paryżu. Lekcji stylu udziela jej sama Madame Chic, a co najważniejsze - wcale nie są one takie trudne. Jennifer przyjechała do Paryża jako Kalifornijka, wróciła do Kalifornii jako Paryżanka. Dwadzieścia prostych rad i wskazówek wystarczyło, by nauczyć się żyć a`la française. Teraz czas na Ciebie!

W zeszłym roku,jesienią,bardzo się nudziłam. A ponieważ kocham czytać,zaczęłam szukać jakiejś interesującej pozycji. W księgarni pani poleciła mi to "cudo",mówiąc,że ta książka jest ostatnim przebojem. Zakupiłam,przeczytałam i stwierdziłam,że jednak mnie nie zachwyciła. Była przeciętna. Książka jest podzielona na rozdziały,każdy jest przypisany jakiejś dziedzinie życia i po przeczytaniu całej treści stwierdziłam,że jedynym fragmentem który naprawdę zapamiętałam,jest rozdział mówiący o skompletowaniu i utrzymaniu dziesięcioelementowej garderoby. Hmm,pomyślałam,że spróbuje. Spróbowałam,i to niestety nie dla mnie. Jestem zakupoholiczką,zawsze uznam,że dana rzecz mi się przyda i nie potrafie przejść obojętnie obok ciekawych ubrań. Tak więc jeśli ktoś jej jeszcze nie czytał,a ma ochote na coś lekkiego i łatwego w sobotnie popołudnie-polecam. Kobietom,które uważają,że to złoty poradnik na wzór francuskiego szyku polecam jako lekturę wstępną.

A Wy czytałyście tą książkę? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam,Pati. 

środa, 29 stycznia 2014

Domowe pielesze...

  Przyznaje się,jestem kanapowcem. W tygodniu nie mam na to czasu,więc odbijam to sobie w weekend :)  Uwielbiam mięciutkie tkaniny,wygodne ubrania i ciepłe skarpetki. Wracając z pracy szybko ściągałam "wyjściowe" ubrania i wskakiwałam w "coś wygodnego" .Jakieś spodnie od dresu,koszulka lub bluza i byłam gotowa na przestawienie się na tryb domowy. Do czasu. Kilka dni temu ,w sobotę, niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. Goście. Otworzyłam im tak jak stałam. Ten wzrok,którym zmierzyli moje "ukochane" dresy powiedział mi,ze czas na zmianę.Poszukałam,popatrzyłam i znalazłam takie oto propozycje:








 Propozycje pochodzą ze sklepów C&A,H&M oraz assos.com
 Ja już mam swoich ulubieńców,a Wy?

środa, 15 stycznia 2014

I love H&M :)

Godz.7.00. Dzwoni budzik. Zaspana wstaje i w tym momencie dociera do mojej świadomości straszna wiadomość- nie przygotowałam sobie rzeczy na dziś. Tak więc złapałam co miałam po ręką i wyszłam z domu.Co o tym myślicie?

















                                               sweter,jegginsy,botki,szalik,kolczyki-h&m
                                                                  parka-primark

niedziela, 12 stycznia 2014

Sunday time :)

                          Nie mam dziś natchnienia. Może przyjdzie jutro :)
  A to mały zlepek z dzisiejszego dnia.
     







Miłego wieczoru :) xxx

piątek, 10 stycznia 2014

Kosmetyki+zdobycze z przecen dla xxl :)

Witajcie :)
Ostatnio dość często chodziłam na zakupy,choć bez konkretnego celu. I jak to bywa w takich przypadkach(przynajmniej u mnie :)),nakupiłam dużo różności.Niestety nie mam chwilowo jak zrobić sobie w nowych ubraniach zdjęć,ale mam nadzieje,że już niedługo to się zmieni. A więc oto pierwsza odsłona moich łupów:) :

                          

         Szary sweterek był na mojej liście już od dłuższego czasu,niestety nigdzie nie mogłam znaleźć takiego,który pasował by mi w 100 %. A ostatnio taka niespodzianka :) Zobaczyłam,przymierzyłam,zakupiłam. Miłość od pierwszego spojrzenia :)

 Ta kosmetyczka pełni u mnie rolę kopertówki. Jest niewielka,ale pomieści wszystko,co jest mi potrzebne. Prezentuje się świetnie,pasuje do większości ubrań "wyjściowych",jest po prostu the best.
 Hmm,sweterek nie od razu mi się spodobał.Ma mocny kolor i krój oversize,ale gdy go tylko przymierzyłam,wiedziałam już,że jest dla mnie idealny. Świetnie podkreśla moja karnacje i ożywia twarz,a także,co jest nie bez znaczenia-swoim kolorem poprawia mi nastrój gdy tylko na niego spojrze.
 Spódniczka została zakupiona z myślą o Sylwestrze,niestety nie została użyta. Teraz szukam dla niej odpowiedniego wyjścia :)
 Ck one shock for her-mnie nie zszokowały,ale i nie odrzuciły. To wersja do torebki,10ml,kupiłam bo spodobał mi się zapach.                                                                                                                        Nuty zapachowe:
nuta głowy: passiflora, mak, piwonia
nuta serca: jaśmin, narcyz, kakao, jeżyna
nuta bazy: bursztyn, wanilia, paczula, piżmo

Są selikatne i słodkie,ale nie mdlące.Lubie ich używać na codzień,choć nie są zbyt trwałe. Szybko ulatniają się ze skóry,natomiast o wiele dłużej zapach utrzymuje się na ubraniach.
Używam go od dwóch tygodni ale raczej nie zdecyduje się na kolejne opakowanie.
 Lip butter firmy Nivea o zapachu maliny. Według producenta masełko zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.
Używam go od kilku dni. Pachnie rzeczywiście ładnie,ale bardzo słabo. Podoba mi się opakowanie i konsystencja,ale to na razie tyle jeśli chodzi o plusy. Natomiast nie podoba mi się to,że zostawia białe ślady na ustach. Również,nie natłuszcza zbyt mocno.
 Mleczko do ciała 24h nawilżenie firmy bebe. Szukałam delikatnego mleczka,po użyciu którego mogłabym się w miare szybko ubrać.Jest on przeznaczony do skóry suchej,zawiera jojobe i witamine E. Używam go od tygodnia. Dobrze się wchłania,nawilża,nie pozostawia tłustego filmu na skórze,delikatnie pachnie-nie kłóci się z moimi perfumami.
 Mam długie włosy,gęste oraz sztywne. Dodatkowo przesuszone przez farbowanie. Linia Syoss Repair Therapy wzmacnia włosy suche i zniszczone, wygładza je i nadaje zdrowy połysk. Kosmetyki te pomagają zapobiegać łamaniu się włosów i rozdwajaniu końcówek. Balsam wspomaga pielęgnacyjne działanie szamponu, ułatwiając rozczesywanie włosów.Zobacze,jak się sprawdzi u mnie. Recenzja już niedługo.
Kolejna odżywka do włosów suchych i zniszczonych,tym razem w sprayu. Według producenta:Odżywka do codziennego stosowania z 7 pielęgnującymi olejkami. Regeneruje włosy na całej długości i chroni je przed rozdwajaniem, bez obciążania.
Wysoce skoncentrowane nowe Magiczne Serum Gliss Kur w Sprayu natychmiast wchłania się we włosy - zwłaszcza suche lub zniszczone. Serum sprawia, że włosy wyglądają zdrowo i miękko. Ten innowacyjny kosmetyk w sprayu jest lekki jak mgiełka, a jednocześnie intensywny jak serum, dostarcza włosom blasku i nie obciąża ich. Wyjątkowo łatwo się go aplikuje.

Użyłam ją dopiero raz,a już widzę,że u mnie się sprawdziła :) Zobacze,jak będzie później.
To na razie wszystko na dziś.                                                                                                              Miłego wieczoru xxx

sobota, 4 stycznia 2014

Mop plus szczotka :)

Co za dzień.... Zapowiadało się słodkie lenistwo po całym męczącym tygodniu ( Sylwester jest baaardzo męczący :)),a tu awaria rur sprawiła,że zalało mi łazienkę i mam sporo pracy przy jej sprzątaniu. Z drugiej strony każdy ruch jest wskazany,zwłaszcza dla xxl-ki jak ja :)
                             
                                  
                                                         Prawie jak ja dzisiaj... ;)

           zdjęcie z internetu

                                              Miłej soboty, pozdrawiam wszystkich xxx